© 2011-2019 | Głowa Rządzi Grzegorz Więcław Consulting | Gliwice, śląskie

  • Facebook - Black Circle
  • Twitter - Black Circle
  • LinkedIn - Black Circle
  • Instagram - Czarny Krąg
  • RSS - Czarny Krąg

[Klub Książki] "Kulawy" - Mark Zupan

Sport osób z niepełnosprawnościami - odwaga, charakter, przełamywanie barier

 

W tym roku po raz pierwszy w historii igrzyska paraolimpijskie były transmitowane przez polską telewizję publiczną. Kto śledził, ten wie jak wyjątkowym sportowym świętem są igrzyska paraolimpijskie. Dla mnie to przede wszystkim celebracja ludzkiej niezłomności i odwagi. Kto nie oglądał igrzysk w Rio, niech żałuje i (inspirowany tym artykułem) przynajmniej zobaczy krótki materiał filmowy pt. We're the superhumans, zrealizowany przez Kanał 4 brytyjskiej telewizji. Oglądamy w nim przegląd możliwości paraolimpijczyków i nie tylko. Bohaterowie filmiku reprezentują cały wachlarz niepełnosprawności i dyscyplin sportowych, w których rywalizują. Widzimy ich zarówno radzących sobie w życiu codziennym, jak i na arenie zmagań sportowych. Do tego wszystkiego przygrywa dźwięczna nuta oraz jednoznaczne przesłanie płynące z tekstu piosenki: Yes, I can! Tak, potrafię! Zobaczcie, to naprawdę robi wrażenie!

 

 

W brytyjskim teledysku wyraźnie widać niepełnosprawności poszczególnych zawodników. Są one widoczne i oczywiste, można nawet powiedzieć, że stoją na pierwszym planie. Jednak pomimo tych deficytów cielesnych, ci ludzie trenują i współzawodniczą z największym poświęceniem, a do tego jeszcze czerpią garściami z życia! Można powiedzieć, że spełniają się, jak mało kto! Zupełnie tak jakbyśmy nie mieli do czynienia z osobami niepełnosprawnymi, którzy w naszej zbiorowej świadomości zwykle wzbudzają litość, a nie zachwyt. A tu nagle ukazują się nam ludzie niezłomni, sportowcy z krwi i kości.

 

W swojej codziennej pracy na "własnej skórze" czuję oddziaływanie mocy ludzi z niepełnosprawnościami, którzy nie poddali się przeciwnościom losu i podjęli rękawicę do zmagań z żywiołem sportu. Od 2014 roku mam wielką przyjemność pracować w sztabie Reprezentacji Polski w rugby na wózkach. Poznałem tę dyscyplinę jeszcze na studiach, kiedy podczas pierwszego seminarium z psychologii sportu, profesor David Cox pokazał nam film dokumentalny pt. Murderball, którego głównym bohaterem był Mark Zupan. Ten obraz rozprawił się ze stereotypami, które miałem wówczas w głowie na temat osób niepełnosprawnych ruchowo. Byłem wręcz zafascynowany tym, co zobaczyłem. Rugbiści okazali się gladiatorami, pełnowartościowymi sportowcami, a nie kimś, kto wymaga nieustannej opieki albo litości.

 

Bo, zgodnie ze sloganem naszej polskiej reprezentacji - NO MERCY!, w rugby na wózkach nie ma miejsca na litość. Kogoś, kto ma co do tego wątpliwości, zapraszam na trening lub zgrupowanie. Rugby to jedyny w pełni kontaktowy sport dla osób poruszających się na wózkach. Dlatego wózki sportowe, na których grają zawodnicy, stworzone są specjalnie na potrzeby tej dyscypliny i znacząco różnią się od codziennych wózków "cywilnych". Przypominają opancerzone czołgi, umożliwiające zawodnikom bloki, zderzenia i szarże. Aż iskry lecą!

 

Film Murderball był dla mnie osobiście mentalnym momentem zwrotnym. Od tamtego czasu sport osób niepełnosprawnych, a w szczególności rugby na wózkach, budzi we mnie wielki szacunek i podziw. Sam przekonałem się, że sportowcy niepełnosprawni to przede wszystkim ludzie o nieprzeciętnej odwadze, charakterze i żelaznej sile woli.

 

Dlatego w praktyce psychologii sportu traktuję sportowców niepełnosprawnych w pierwszej kolejności jak sportowców z prawdziwego zdarzenia. Takich, którzy stawiają sobie cele i konsekwentnie dążą do ich realizacji. A, uwierzcie mi,  robią to z wielką pasją - pragnieniem zwyciężania i przełamywania swoich słabości. Ich ambicje, wysiłek dorównują, a nierzadko pewnie przerastają wyczyny sportowców pełnosprawnych. Bowiem w swoim codziennym życiu muszą zmagać się nie tylko z przeciwnościami, które stoją na drodze każdego pełnosprawnego sportowca, ale też pokonać nieuniknione bariery wynikające ze specyfiki ich niepełnosprawności.

 

 

Chcąc poznać esencję odwagi człowieka i sportowca na wózku, proponuję poznać historię Marka Zupana. Marka Zupan dla rugby na wózkach jest mniej więcej tym, kim jest Michael Jordan dla koszykówki, albo Pele dla piłki nożnej. We wrześniu br. na polski rynek wyszła jego autobiografia pt. Kulawy. Osobiście podjąłem się tłumaczenia tej książki, gdyż chciałem, aby więcej ludzi w Polsce "od podszewki" poznało życie i trening sportowców z niepełnosprawnością. Zdecydowana większość zawodników grających w rugby na wózkach to osoby z niepełnosprawnością nabytą, które doznały traumy związanej z wypadkiem lub chorobą i w konsekwencji utraciły zdrowie. Badania mówią, że takie osoby, w dużej mierze dzięki zaangażowaniu w trening i współzawodnictwo sportowe, mogą przezwyciężyć kryzys. W swojej opowieści Mark Zupan bez ogródek dzieli się swoim cierpieniem, walką i przetrwaniem. To otwartość na granicy bólu i bezwzględnej szczerości. Zupan pokazuje, że można powrócić do sportowej rywalizacji, nawet po tragicznym wypadku. Wartka narracja i cięty język Autora pozwalają Czytelnikowi z bliska przyjrzeć się codzienności sportowców niepełnosprawnych, a także wielu barierom (fizycznym, środowiskowym i mentalnym), z którymi się mierzą. To naprawdę mocny tekst, prawdziwe świadectwo hartu ludzkiego ducha i niezłomności. Mark Zupan dokonuje w swoim życiu fantastycznych rzeczy, o których nawet nie śniliby ludzie będący w pełni sił. Pokazuje nie tylko jak trenować, ale przede wszystkim - jak żyć. Jego inspirująca historia to przypomnienie o tym, że niezależnie od okoliczności, zawsze możemy odnaleźć w życiu sens i walczyć o swoje marzenia.

 

Serdecznie zapraszam do lektury Kulawego oraz bliższego zapoznania się z ideami sportu paraolimpijskiego! To źródło wielu niesamowitych, inspirujących historii, które poruszą każdego, kto w życiu upadnie i poszukuje motywacji, aby się podnieść!

 

Więcej o książce można znaleźć na jej oficjalnej stronie Wydawnictwa Element.

 

[pierwowzór tego artykułu ukazał się na łamach Magazynu BE nr 10-11/2016]

Please reload

Polecane artykuły

Sportowa specjalizacja: Im wcześniej, tym lepiej?

25/03/2018

1/8
Please reload

Ostatnie artykuły
Please reload

Archiwum
Please reload

Przeszukaj bloga po tagach
Please reload