© 2011-2019 | Głowa Rządzi Grzegorz Więcław Consulting | Gliwice, śląskie

  • Facebook - Black Circle
  • Twitter - Black Circle
  • LinkedIn - Black Circle
  • Instagram - Czarny Krąg
  • RSS - Czarny Krąg

[Raport specjalny] Przygotowanie mentalne na EURO 2016

 

Cztery lata temu, podczas Euro 2012 rozgrywanego w Polsce i na Ukrainie, zrobiłem przegląd sztabów szkoleniowych pośród wszystkich finalistów tamtego turnieju. Z moich informacji wynikało, że z szesnastu drużyn tylko dwie miały w swoim sztabie speca od przygotowania mentalnego – Polska i Niemcy, a dwie inne reprezentacje (Holandia i Hiszpania) epizodycznie lub zadaniowo korzystały z usług psychologicznych. Warto jednak zaznaczyć,  że ówczesny trener naszej kadry, Franciszek Smuda, zdecydował się na współpracę z psychologiem Pawłem Habratem dopiero w maju, niecały miesiąc przed startem imprezy głównej. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że tak krótkie zobowiązanie może być ryzykownym posunięciem i wcale nie musi pociągnąć za sobą konkretnych rezultatów.

 

Od tamtego czasu minęły cztery lata. Przyszło kolejne Euro. Co zmieniło się w kwestii przygotowania mentalnego? Jak pracowały nad tym aspektem piłkarskiego kunsztu poszczególne zespoły występujące we Francji? Sprawdźcie sami! W trakcie trwania Euro 2016 postanowiłem zebrać materiały i napisać raport o przygotowaniu mentalnym do najważniejszego turnieju na Starym Kontynencie. Przez ostatnie tygodnie z pomocą koleżanek i kolegów po fachu zrobiłem solidny przegląd europejskiej prasy w niemalże wszystkich 24 krajach biorących udział w Euro 2016.

 

Z moich informacji wynika, że przygotowania mentalne z pomocą specjalisty (tj. psychologa sportu, trenera mentalnego) można podzielić na cztery główne kategorie - współpraca systematyczna, współpraca epizodyczna, otwarte przyzwolenie na współpracę indywidualną oraz brak jawnej współpracy.

 

Współpraca systematyczna

Wzorcowym systemem współpracy z psychologiem sportu lub trenerem mentalnym jest jego stała obecność w sztabie reprezentacji i systematyczna praca z drużyną, indywidualnymi zawodnikami, a także trenerami podczas zgrupowań  i wyjazdów kadrowych. Z perspektywy pracy psychologicznej, która z założenia jest procesem, to sytuacja idealna. Przykładem takiego modelu są reprezentacje dwóch półfinalistów Euro we Francji - Walii (dr Ian Mitchell) oraz Niemiec (dr Hans-Dieter Hermann). Obydwie drużyny postawiły na współpracę z psychologami sportu. Historia pracy mentalnej w reprezentacji Niemiec sięga 2004 roku, kiedy Jürgen Klinsmann zaprosił do swojego sztabu dr Hansa-Dietera Hermanna[1], który miał pomóc niemieckiej kadrze odbudować się w trakcie przygotowań do finałów mistrzostw świata organizowanych za naszą zachodnią granicą (Niemcy zdobyli wtedy trzecie miejsce). Ważne, że to nie było jedynie widzimisię ówczesnego trenera, tylko przemyślana decyzja i długofalowa współpraca, która zresztą trwa aż do dziś. Był to bardzo owocny czas dla Die Mannschaft.

 

Dr Ian Mitchell oprócz pracy z reprezentacją Walii z powodzeniem działa także w klubie z Premier League - Swansea City AFC. Mitchell opowiadając o swojej filozofii pracy rozwiewa wiele mitów na temat pracy psychologicznej w sporcie, a w szczególności w piłce nożnej: "Zawsze stoję przy linii, jestem na każdym treningu. Kiedy rozmawiam z zawodnikami robię to w zrozumiałym dla nich języku techiczno-taktycznym, ponieważ jestem na każdej odprawie drużynowej, a w dodatku sam byłem piłkarzem [...] Nie jest prawdą, że zawodnik jest do mnie wysyłany dopiero kiedy pojawia się problem. To integralna część naszych przygotowań"[2].

 

Podobny system współpracy wybrała także drużyna Austrii (Thomas Graw), choć w tym przypadku trudno jest mówić o modelowej współpracy psychologa z austriacką kadrą. Brak zaufania, a może brak przekonania do funkcji psychologa wyszedł na jaw na konferencji prasowej po porażce Austrii w pierwszym meczu na Euro z Węgrami (0:2). Austriaccy piłkarze zostali zapytani czy będą korzystać z pomocy psychologa w przygotowaniu do kolejnego pojedynku z Portugalią. Martin Hinteregger stwierdził wtedy, że nie jest fanem psychologów, ani trenerów mentalnych, a Alessandro Schöpf zawtórował mu i również powiedział, że nie potrzebuje tego typu pomocy[3].

 

Chociaż systematyczna, długofalowa współpraca z psychologiem sportu to najlepsza możliwa opcja, to nie zawsze musi działać jak należy. Dobrze zadbać o dobór odpowiedniego człowieka na to stanowisko. Kogoś, kto na początku współpracy pokaże sztabowi i zawodnikom istotę psychologii sportu i tego, co on może wnieść do tej drużyny. Ważne, aby sporządzić analizę potrzeb i wyznaczyć konkretny plan działania, a potem go konsekwentnie realizować. Bez zdobycia zaufania piłkarzy i reszty sztabowców, każdy psycholog czy trener mentalny, będzie stał na przegranej pozycji zarówno w pracy z całym zespołem jak i indywidualnymi zawodnikami.

 

Współpraca epizodyczna

Modelem współpracy epizodycznej nazwałem sytuację, w której drużyna narodowa pracuje ze specjalistą od czasu do czasu lub praca ta skupia się nad rozwiązaniem konkretnego problemu. Tak było podczas Euro 2012 z drużyną Holandii, w której na zgrupowaniach pojawiał się norweski psycholog Geir Jordet, ekspert w dziedzinie psychologii rzutów karnych. Na tegorocznym turnieju Euro przykładem reprezentacji angażującej się w pracę mentalną epizodycznie jest Anglia trenera Roya Hodgsona. Od okresu przygotowawczego do MŚ 2014 w Brazylii drużyna angielska miała współpracować ze znanym w sporcie olimpijskim psychiatrą (sic!), Stevem Petersem[4]. Jednak rola Petersa przed turniejem we Francji była niejasna, a współpraca mocno epizodyczna. Podobno w przeddzień turnieju Peters wyjechał ze zgrupowania, gdyż miał coś ważniejszego do załatwienia. Dopiero po odpadnięciu Anglii z turnieju w 1/8 finału z Islandią (1:2), angielski związek piłki nożnej zapowiedział zatrudnienie etatowych psychologów sportu, wzorem własnej reprezentacji kobiecej[5].

 

Inną drużyną, która epizodycznie korzystała z usług psychologicznych to Hiszpania. Jeszcze za czasów trenera Luisa Aragonesa dla reprezentacji La Roja pracował kanadyjski psycholog, Leonard Zachowsky (2006-2008). Jednak wydaje się, że były to raczej epizody, słabo zorganizowane szkolenie i wsparcie zawodników. Za czasów trenera Vincente del Bosque (2008-2016) nie było wiele zmianek w tej kwestii. Oficjalnie broniący tytułu mistrzowie Europy z 2012 r. nie mieli w swoich szeregach wsparcia psychologa sportu ani trenera mentalnego. Nieoficjalnie mówiło się, że hiszpański trener konsultował się z akademickimi ekspertami psychologii sportu. Cokolwiek to miałoby znaczyć.

 

Trzecią drużyną, która być może epizodycznie współpracowała z psychologiem sportu to nasz grupowy rywal - Irlandia Płn. (dr Mark Elliott) [6]. Nie uzyskałem jednak potwierdzenia tej informacji.

 

Współpraca indywidualna

Kolejny model współpracy, to otwarte przyzwolenie trenera (albo przynajmniej brak takiego zakazu) na pracę indywidualną z psychologiem sportu lub trenerem mentalnym. W tej sytuacji może to być umożliwiane przez związek albo zawodnicy mogą szukać specjalistów na własną rękę. To zdecydowanie najmniej formalny, lecz również najpopularniejszy model przygotowania mentalnego ze wsparciem specjalisty, wykorzystywany również przez naszego selekcjonera Adama Nawałkę[7].  

 

Wiemy, że nasi zawodnicy, również ci z najwyższej światowej półki, współpracują z psychologami sportu (m.in. z Pawłem Habratem, Kamilem Wódką) oraz trenerami mentalnymi. Niektórzy do takiej współpracy dopiero się przekonują. Na przykład Łukasz Piszczek korzysta z usług psychologicznych od tego sezonu. Jednak jak sam przyznaje spotkania z psychologiem przynoszą mu określoną wartość: "Po kontuzji nie było mi łatwo, na dodatek w klubie zmienił się trener. Zdecydowałem, że taka współpraca może mi się przydać. Gdybym wiedział, jakie przynosi efekty, na pewno dużo wcześniej podjąłbym takie kroki. Rozmowy z Kamilem są dla mnie elementem treningu. Uczą, jak podczas meczu się nie wypalać, co zrobić, by cały czas być „pod prądem”." [8]

 

Na podobny model pracy zdecydowano się w reprezentacjach Szwajcarii, Włoch, Węgier, Portugalii i Islandii. W Szwajcarii w mediach głośno o współpracy z trenerem mentalnym mówi bramkarz Yann Sommer, który pracował z dr Christianem Marcolim[9]. We włoskich mediach na pierwszym planie pojawia się Leonardo Bonucci oraz Antonio Candreva[10]. Chociaż sama współpraca Bonucciego z jego trenerem mentalnym może budzić duże kontrowersje. Podobno ów trener mentalny chcąc motywować zawodnika do większego wysiłku kazał mu jeść przed meczami czosnek, aby wyzwolić w nim antycznego wojownika albo uciekał się do przemocy. U naszych węgierskich bratanków również możemy doszukiwać się wzmianek wskazujących na indywidualną pracę mentalną , choćby u Ádáma Nagy'ego[11]. A u Portugalczyków? To chyba wisienka na torcie, gdyż strzelec zwycięskiego gola w finale Euro 2016, Eder, spontanicznie zadedykował trafienie... swojemu trenerowi mentalnemu[12].

 

Brak (danych o) współpracy

Ostatnia forma współpracy to brak współpracy ze specjalistą. To również jest jakaś decyzja i pomysł na przygotowanie zespołu do gry na turnieju najwyższej rangi. Jak napisał kiedyś prof. Jan Blecharz, "sport obędzie się bez psychologów, ale bez psychologii już nie". To znaczy mniej więcej tyle, że z psychologiem sportu lub trenerem mentalnym współpracować nie trzeba, ale o psychikę swoich zawodników zadbać już należy.

 

Podczas przygotowań do Euro 2016 brak współpracy ze specjalistą może być jawny, zdecydowany i przemyślany jak w przypadku reprezentacji Belgii. Obejmując drużynę trener Marc Wilmots zadeklarował, trochę wzorem Franciszka Smudy sprzed czterech lat, że nie chce w swoim sztabie żadnych psychologów, gdyż to on jest najlepszym trenerem mentalnym i wszystko będzie robić sam. Swojego zdania nie zmienił od okresu przygotowań do MŚ w Brazylii w 2014 r.[13].

 

Brak współpracy może też być bardziej niezdefiniowany i enigmatyczny jak w przypadku reprezentacji Francji, w której wszystkie dokumenty w sprawie przygotowań do Euro 2016 wydają się być opatrzone klauzulą tajemnicy państwowej. Nikt ze znanych mi francuskich psychologów sportu po prostu nie mógł się dowiedzieć w jaki sposób Francuzi przygotowywali się mentalnie do turnieju i co tak naprawdę działo się w ich szeregach.

 

Jeszcze innym przykładem braku jawnej współpracy jest reprezentacja Szwecji. Tu sprawa ma się jednak zupełnie inaczej. Szwedzi nie zatrudnili psychologa sportu w swojej seniorskiej drużynie, ale osoba o takiej funkcji pracuje na wszystkich szczeblach wiekowych kadr narodowych. Tam edukację psychologiczną wprowadza się systemowo i każdy piłkarz przechodzi przez odpowiedni cykl szkolenia w trakcie obozów i zgrupowań. W korespondencji ze mną szwedzki psycholog sportu współpracujący ze związkiem piłkarskim, Daniel Ekvall twierdzi, że wraz z nowym trenerem może się zmienić również sytuacja sztabowa. Czy Szwedzi sięgną po psychologa dla seniorów? Czas pokaże...

 

O jawnej współpracy w okresie przygotowań do Euro 2016 nic konkretnego nie dowiedziałem się w drużynach Albanii, Chorwacji, Słowacji, Rumunii, Rosji, Ukrainy, Czech, Turcji i Irlandii. Ludzie, z którymi się kontaktowałem nie mogli jednoznacznie stwierdzić czy taka współpraca zaistniała.

 

Proszę pamiętać, że ten raport jest pisany głównie w oparciu o źródła prasowe, a także moich informatorów w krajach finalistów Euro 2016, a więc może nie być kompletny. Myślę jednak, że w ciekawy sposób przedstawia on obecne trendy przygotowania mentalnego preferowanego przez działaczy, trenerów oraz piłkarzy różnych państw w Europie.

 

Słowo podsumowania

W porównaniu do turnieju cztery lata temu obserwuję duży progres w kontekście dbałości o przygotowanie mentalne wśród drużyn uczestniczących w imprezie formatu ME w piłce nożnej. Generalnie świadomość potrzeby takiej pracy znacząco wzrosła zarówno wśród trenerów jak i samych piłkarzy. Praca ze specjalistą przestaje powoli dziwić, a staje się istotnym elementem profesjonalnego przygotowania. Wydaje się, że czasy, w których trzeba było przekonywać trenerów i zawodników, że głowa jest równie ważna co nogi, raczej już mijają. Obecnie wydaje się, że niewielu szkoleniowców zakwestionowałaby potrzebę przygotowania mentalnego. Wręcz przeciwnie! Trenerzy zdają sobie sprawę, że praca z psychiką odgrywa istotną rolę w przygotowaniu piłkarzy do zadań boiskowych i coraz głośniej o tym mówią. Poszczególnych trenerów rozróżnia jedynie sposób w jaki podchodzą do pracy mentalnej w swojej drużynie, np. w trakcie przygotowań do ważnego turnieju. Niektórzy z nich sami starają się zadbać o ten aspekt, inni decydują się na współpracę z psychologami sportu lub trenerami mentalnymi. A to też odbywa się na różnych zasadach.

 

Ja polecam trenerom współpracę ze specjalistą psychologii sportu. We współczesnym sporcie decydują bowiem detale i proces przygotowań polega na poszukiwaniu rezerw, zarówno fizycznych jak i mentalnych. Psycholog sportu lub trener mentalny w sztabie szkoleniowym może pomóc trenerowi odnaleźć pokłady potencjału w głowach zawodników, który oni potem wykorzystają na boisku. Należy jednak pamiętać, że praca psychologiczna to proces. Psycholog sportu czy trener mentalny to specjalista, ale nie strażak, który będzie gasić pożar albo magik, który wyczaruje coś z niczego...

 

Podziękowanie za współpracę

Ten artykuł nie powstałby bez życzliwej pomocy wielu moich koleżanek i kolegów po fachu z różnych stron Europy, z którymi byłem w kontakcie przez cały czas trwania francuskiego Euro. Byli moimi informatorami, komentatorami i partnerami w dyskusji. Wśród nich są: Helga Dizdari (Albania), Christoph Rottensteiner (Austria), Cedric Arijs (Belgia), Rebeka Tandrić (Chorwacja), Alexis Ruffault (Francja), Oscar Castro Serrano i Joan Pons Bauza (Hiszpania), Hafrún Kristjánsdóttir (Islandia), Dennis Redlich (Niemcy), Nuno Antunes (Portugalia), Peter Kuracka (Słowacja), Daniel Birrer (Szwajcaria), Daniel Ekvall (Szwecja), Krisztina Bona (Węgry), Jamie Barker i Danielle Adams (Wlk. Brytania), Mauro Murgia i Sara Biondi (Włochy) i inni. Dziękuję!

 

 

Referencje

[1] http://www.dfb.de/die-mannschaft/team-hinter-dem-team/psychologe/dr-hans-dieter-hermann/

[2] http://www.walesonline.co.uk/sport/football/football-news/swansea-city-wales-psychologist-ian-8833894

[3] http://www.laola1.at/de/red/fussball/euro-2016/gruppe-f/hinteregger-kein-freund-von-mentaltrainern/

[4] https://www.theguardian.com/football/2014/sep/04/psychiatrist-steve-peters-england-squad-roy-hodgson

[5] http://www.independent.co.uk/sport/football/international/england-to-employ-full-time-psychologists-at-tournaments-after-euro-2016-elimination-a7116076.html

[6] http://drmarkselliott.co.uk/about-the-book/, http://www.belfasttelegraph.co.uk/sport/columnists/steven-beacom/northern-ireland-must-get-minds-right-30071281.html

[7] http://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/euro-2016,euro-2016-pilkarze-nie-wstydza-sie-chodzic-do-psychologa,artykul,691437,1,13297.html

[8] http://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/euro-2016,euro-2016-pilkarze-nie-wstydza-sie-chodzic-do-psychologa,artykul,691437,1,13297.html

[9] http://www.marcolli.ch/uploads/media/FOCUS_YSommer_20150727.pdf

[10] http://www.repubblica.it/rubriche/la-storia/2012/01/30/news/calcio_e_psicologo_dello_sport-28056538/?refresh_ce

[11] http://www.amdala.hu/nagy-adam-tobbszoros-magyar-valogatott-futballista-uzenete-utanpotlas-koru-sportolok-szamara/

[12] http://www.sueddeutsche.de/sport/fussball-em-ich-widme-das-tor-meiner-mentaltrainerin-1.3072860

[13] http://www.standaard.be/cnt/dmf20160603_02322645

Please reload

Polecane artykuły

Sportowa specjalizacja: Im wcześniej, tym lepiej?

25/03/2018

1/8
Please reload

Ostatnie artykuły
Please reload

Archiwum
Please reload

Przeszukaj bloga po tagach